︎︎︎


Zastanawialiście się czy otworzyć drzwi jak ktoś do Was puka ?




2021/10/17
Zastanawialiście się czy otworzyć drzwi jak ktoś do Was puka ? Otworzyć szeroko czy tylko zza zasuwki ? Boimy się ale czego ? Większość z nas deklaruje się jako wierzący w Boga jak tak to nie ma się czego bać: Wola Boża !


Dlaczego trudno nam zrozumieć ze ktoś ucieka z własnego Kraju ? Polacy wielokrotnie uciekali wiec pamiętamy opowieści dziadków i pradziadków ? Wiele osób wśród naszych przodków przesiedlano, albo ktoś im pomógł i przetrwali a jak nie to niejednokrotnie ginęli czasem nie odnaleziono ich nigdy.


Pomyślmy o tym jak komentujemy obrazki z wiadomości o przepychanych na granicy ludziach często z dziećmi . Pomyślmy o naszych babkach i dziadkach, które na przykład w czasie Biezenstwa w 1915 roku tylko dzięki pomocy innych poszli do szkol i ten na początku niekorzystny los sprawił ze wrócili do Polski już ze znajomością pisania co prawda w języku rosyjskim ale zawsze !


Jak do naszego domu zawitała Sonam nie mieliśmy żadnej wątpliwości ze się nie uda. Mimo ze poprzednia rodzina nie spełniła marzeń Sonam o domu .


Jest buddystką, kompetnie innego środowiska kulturowego klimatu wszystko bas różniło ale jesteśmy rodzina . Ja jestem jej jedyna żyjąca mamą a Piotr jej drugim ojcem !


Jakim cudem można mieć dwóch ojców ? Można to zależy tylko od nas! W wielu patchworkowych rodzinach tak jest !


Nasz syn Franek ma piec sióstr, czy wszystkie są rodzone ? Nie ! Ale czy to jest ważne . Jego macocha uważa ze de facto nie ma żadnej on na szczęście uważa ze ma piec ! Wszystkie kocha i za wszystkimi tęskni . Da się ? Tak tylko trzeba w to wierzyć i być przekonana o tym.


Wiara w to i Konsekwencja w działaniu pozwolą na realizacje marzenia . Moim była zawsze duża rodzina i duży okrągły stół z miejscem dla każdego domownika i nowo przybyłych . Im więcej damy tym więcej do nas wróci .


Od roku opiekujemy siw uchodźcami z Białorusi zauważyłam ze jak brakowało mi czegoś dla naszych podopiecznych albo ktoś to przynosił albo dzwonił ze ma i jest do oddania.


Poznałam wielu nowych znajomych, poprawiłam znacząco swój język rosyjski o czym marzyłam, miałam w planach nawet kurs tego języka a tu nagle szast prast i mam.


Zostaliśmy chrzestnymi młodego Danily a już wkrótce małej dziewczynki ! Powiększyła sie nasza rodzina !


Wszystko jest w nas wszystko możemy jak chcemy i jak uwierzymy ze możemy


Trochę to naiwnie brzmi ale jak nasza córka Sonam mogła zostać lekarzem a została !


Przyjechała do Polski jako analfabetka i teraz leczy już ludzi . Kandżu za chwile pójdzie w jej ślady .


Jedziemy dziś do Zdyni naszej małej łemkowskiej ojczyzny mimo ze sami nie jesteśmy Łemkami, ale zostaliśmy przez nich adoptowani.


Jedziemy i słuchamy audiobooków jedziemy i czytamy jedziemy i jesteśmy ze sobą !


Mamy trzy w jednym wspólny czas, lekturę i podróż !


Marzenie a dla niektórych męczarnia …


W każdej sytuacji można znaleźć dobra stronę.


Jutro jutro Święto Opieki Matki Bożej prawosławna Pokrow !


Będziemy świętować z naszymi łemkowskimi sąsiadami .


Na lemkowynie rodziny są mieszane katolicko prawosławne i grekokatolickie nie ma z tym problemu świętują razem najpierw swieta polskie potem rusińskie  . Nie pracują w swieta jedne i drugie szanując się nazwajem . Można.


Zauważyłam podobieństwo moich córek góralek do Lemków , wytrwałość i upór w realizacji celów, trudne warunki klimatyczne i terenowe pozwalają na realizacje wytyczonych celów i marzeń .


Może to są puste slogany ale u mnie to działa, chcesz, uwierz ze możesz i rób i będzie.